w

Ryanair: nowa polityka bagażowa już od poniedziałku (Szczegóły)

Już od 15 stycznia wchodzą w życie nowe zasady przewozu bagażu w samolotach linii Ryanair. Brytyjskie media nazywają proponowaną politykę „kontrowersyjną”. Co się zmieni? Sprawdźmy!

To kolejna, po ubiegłorocznej, zmiana polityki bagażowej. Przypomnijmy: we wrześniu 2017 Ryanair zdecydował się obniżyć opłatę za przewóz bagażu rejestrowanego (ze 150 zł do 105 zł/z £35 do £25) i zwiększyć limit wagowy (z 15 do 20 kg). Zmiany, które zaczną obowiązywać od 15 stycznia miały wejść w życie w listopadzie zeszłego roku, jednak linie zdecydowały się opóźnić wprowadzenie nowej polityki bagażowej z uwagi na chęć uniknięcia kolejnych wpadek wizerunkowych (w 2017 roku przez brak pilotów Ryanair był zmuszony odwołać wiele lotów, co wywołało frustrację pasażerów).

Nowa polityka bagażowa Ryanair – co się zmieni?

Jednak jak to w wielkim biznesie bywa: co się odwlecze, to nie uciecze. Już 15 stycznia (poniedziałek) pasażerów Ryanaira obowiązywać będzie nowa polityka bagażowa.

Od tego dnia tylko osoby, które wykupią opcję „priority boarding” (pierwszeństwa wejścia na pokład), będą mogły zabrać ze sobą dwie sztuki bagażu podręcznego (ang. cabin bags). Tym samym pasażerowie podróżujący w droższych taryfach Plus, Flexi Plus i Family Plus będą upoważnieni do zabrania bagażu o wymiarach 55x40x20 centymetrów i wadze do 10 kilogramów i drugiego mniejszego bagażu, o maksymalnych wymiarach 35x20x20 centymetrów (może to być na przykład mieszcząca się pod fotelem torba na laptopa).

Pasażerowie bez pierwszeństwa wejścia na pokład będą mogli zabrać do kabiny jedynie mały bagaż (mieszczący się pod fotelem). Większy – zostanie im odebrany przed bramkami i nadany do luku. Bagaże nadane do luku będzie można odebrać na taśmie bagażowej, razem z walizkami, które zostały nadane jako bagaże rejestrowane. Ważne: możliwość przewozu obu bagaży (większego i mniejszego) jest wliczona w cenę biletu, nie trzeba za nie dopłacać (dopłacamy jedynie za bagaż rejestrowany lub inne usługi).

Co te zmiany oznaczają w praktyce? Niestety, nowa polityka bagażowa może być problematyczna dla pasażerów, którzy nie zdołają zmieścić wszystkich, ważnych dla nich i delikatnych rzeczy w jednej, małej torbie i którzy nie będą chcieli zapłacić za pierwszeństwo wejścia na pokład. Po pierwsze: pasażerowie, którzy (chcąc oszczędzić czas i pieniądze) podróżowali dotąd z bagażami nierejestrowanymi, będą zmuszeni do „polowania” na większą walizkę na taśmie bagażowej (w pełni sezonu turystycznego i na dużych lotniskach może to zająć nawet do kilku godzin). Po drugie – jeśli nie zmieszczą delikatnych rzeczy (aparat, laptop etc.) w mniejszym, chowanym pod siedzeniem bagażu, dobra te trafią do luku, gdzie mogą ulec zniszczeniom. Po trzecie – bagaż z luku może zostać zagubiony, co przedłuży znacząco czas podróży.

Co istotne, Ryanair tłumaczy nową politykę chęcią skrócenia kolejek, usprawnienia boardingu i walki z ciasnotą w kabinach (dotąd wielu pasażerów zabierało ze sobą zbyt wiele bagażu). Innymi słowy: chodzi o komfort podróżnych i wdrażanie flagowego projektu linii „Always Getting Better”. Teoretycznie. Bo w praktyce – chociaż przedstawiciele Ryanaira na ten temat milczą – kwestia dotyczy zapewne pieniędzy. Każdy, kto będzie chciał zabrać dwa bagaże do kabiny, będzie musiał dodatkowo zapłacić za „priority boarding” (£5 za lot w jedną stronę lub £6, gdy za pierwszeństwo wejścia na pokład zapłacimy za pośrednictwem strony Ryana na co najmniej dwie godziny przed odlotem czy gdy na co najmniej pół godziny przed odlotem wykupimy taką opcję poprzez oficjalną aplikację), przez co tanie latanie nie będzie już tak ekonomiczne.

 

 

https://pxhere.com/en/photo/1370608

Dodaj komentarz

Macierewicz z jeszcze większą władzą? Rekonstrukcja rządu w Polsce

Bajkowy Bal Karnawałowy i 26. Finał WOŚP w Polskiej Sobotniej Szkole w Gravesend